nasi eksperci polecają

W drodze do Tokio

Inspiracje

Nazywam się Mateusz Dębski i od 7 lat trenuję lekkoatletykę. Jestem wielokrotnym medalistą Mistrzostw Polski, członkiem kadry narodowej oraz uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów w Kolumbii. Z każdym rokiem poprawiam swoje życiówki i zmierzam do ściśle określonego celu – Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku.

Jak większość młodych chłopaków w podstawówce, całe dnie spędzałem na boisku. Jednak po kolejnym przegranym meczu uświadomiłem sobie, że sporty drużynowe nie są dla mnie. Chciałem być zależny tylko od siebie – swojej formy, możliwości. Postawiłem na bieganie i to był strzał w dziesiątkę, chociaż nie zawsze było różowo.

Gdy zacząłem trenować, byłem wyraźnie mniejszy od reszty rówieśników. Niestety, rywale mieli nade mną przewagę, a ja pomimo, iż trenowałem bardzo ciężko, rzadko stawałem na podium. Jednak mój trener zawsze powtarzał: „Mateusz, pracuj i nie poddawaj się, a twój czas wkrótce przyjdzie”. Chociaż przychodziły momenty zwątpienia, to postanowiłem, że zaufam trenerowi i będę walczył.

Na sukcesy nie musiałem długo czekać. W 2013 roku zdobyłem swój pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Polski na dystansie 2000 metrów. Wkrótce potem dostałem się do kadry Polski i zacząłem jeździć na obozy w różne części kraju oraz na obozy klimatyczne do Hiszpanii. Chociaż czasami nie mam ochoty wyjść na trening, to powtarzam sobie, że jeśli tylko będę ciężko trenował, to osiągnę, co tylko będę chciał. W swojej karierze kieruję się kilkoma zasadami, dzięki którym jestem w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. 

  1. Wyznacz sobie cel i podążaj w jego kierunku

Nieważne, czy chcesz zostać mistrzem olimpijskim, czy po prostu chcesz zrzucić 10 kilogramów. Zapisz swój cel na kartce i rób wszystko, aby go osiągnąć. Pamiętaj, że limity istnieją tylko w Twojej głowie.

  1. Nie poddawaj się

Rzadko wszystko idzie po Twojej myśli. Czasami zdarzają się gorsze dni. Mi też czasami totalnie nie pójdą zawody i jestem załamany. Jednak tak czasami po prostu jest. Nie liczy się, ile razy upadniesz, ale ile razy wstaniesz.

  1. Słuchaj rad ludzi mądrzejszych od ciebie

Chociaż czasami wydaje mi się, że wszystko wiem lepiej, to zawsze słucham wskazówek, których udziela mi mój trener. On ustala mi treningi, dietetyk rozpisuje mi dietę, fizjoterapeuta mówi, które ćwiczenia powinienem wykonywać. Wiem, że bez nich nie osiągnąłbym takiego poziomu, jaki reprezentuję teraz.

  1. Czytaj autobiografie

Uwielbiam czytać autobiografie osób, które osiągnęły sukces. Michael Jordan, Roger Federer, Usain Bolt i wiele, wiele innych. To ludzie zaprogramowani na sukces i czytając ich życiorysy, możemy się mnóstwo nauczyć.

  1. Od czasu do czasu daj sobie trochę luzu

Nie da rady pracować cały czas na 100 %. Nawet ja, po sezonie, mam miesiąc przerwy, gdzie nie biegam, tylko uprawiam inne sporty. Czasami warto odpuścić, by wrócić ze zdwojoną siłą i nowym zastrzykiem energii.

Mateusz Dębski: Facebook | Instagram 

Leave A Comments

You must be logged in to post a comment.

Kliknij tutaj to log in

Loading...